Close

13 sierpnia 2016

Światłomierz Lumu – prawdziwe naświetlanie zdjęć

światłomierz lumu

Mała rzecz, a cieszy – zewnętrzny światłomierz Lumu

Jakoś tak się skła­da, że piszę ostat­nio o powro­tach pro­du­cen­tów sprzę­tu foto­gra­ficz­ne­go do kla­sycz­nych, dobrych i spraw­dzo­nych roz­wią­zań, np. nowy model Leica M-D. Od pomy­słu przed­sta­wio­ne­go w 2013 roku na Kick­star­te­rze, obser­wo­wa­łem pro­jekt mło­dych kon­struk­to­rów ze Sło­we­nii. Uda­ło się i final­nie prze­kształ­cił się on w peł­no­war­to­ścio­wy, zewnętrz­ny świa­tło­mierz Lumu.

Nasze leni­stwo powo­du­je, że prze­sta­li­śmy uży­wać świa­tło­mie­rzy zewnętrz­nych. Przy­zwy­cza­ili­śmy się przez to do błę­dów w naświe­tla­niu zdjęć. Tłu­ma­czy­my je przy­pad­kiem, zmia­na­mi warun­ków oświe­tle­nia, bra­kiem cza­su na reak­cję, wpro­wa­dza­my korek­ty naświe­tla­nia. Spę­dza­my godzi­ny przed kom­pu­te­rem na post­pro­duk­cji naszych ujęć. Para­dok­sal­nie tra­ci­my czas, któ­ry mie­li­śmy zaosz­czę­dzić. Woli­my wygo­dę i ułu­dę jako­ści i powta­rzal­no­ści. Mar­ke­tin­go­wo – rekla­mo­wy beł­kot pro­du­cen­tów, zmu­sił nas do pod­da­nia się ich księ­go­wym.

Oczy­wi­ście duża część z nas, foto­gra­fu­ją­cych, nie ma poję­cia o czymś takim jak świa­tło­mierz, nawet we wła­snym apa­ra­cie. Wci­ska­my guzik, nie spust migaw­ki i mamy mieć super zdję­cie. Nic wię­cej foto­gra­fu­ją­cych nie inte­re­su­je.

Ktoś wie co to jest sys­tem stre­fo­wy Anse­la Adam­sa? Ktoś go teraz uży­wa?

Światłomierz w aparacie nie jest potrzebny do fotografowania!

Wiel­cy foto­gra­fo­wie zawsze uży­wa­li i uży­wa­ją świa­tło­mie­rzy zewnętrz­nych. Żaden z nich w trak­cie zdjęć nie zasta­na­wia się jaką wpro­wa­dzić korek­tę do świa­tło­mie­rza apa­ra­tu. Myślą tyl­ko o sytu­acji zdję­cio­wej. Czy Hen­ri Car­tier-Bres­son stwo­rzył by poję­cie „decy­du­ją­ce­go momen­tu” gdy­by cały czas myślał o para­me­trach naświe­tla­nia? Jego pierw­sze apa­ra­ty nie mia­ły nawet świa­tło­mie­rza.

Naj­waż­niej­szym usta­wie­niem w apa­ra­cie jest M. Pomiar oświe­tle­nia pada­ją­ce­go daje jedy­ny, praw­dzi­wy wynik. Świa­tło pada­ją­ce nie jest pochła­nia­ne przez foto­gra­fo­wa­ny obiekt. Nie jest fał­szo­wa­ne odbi­cia­mi. Tyl­ko usta­wie­nia M-anu­al­ne dają nam pew­ność powta­rzal­no­ści zdjęć.

Lumu powstał jako rewolucja w podejściu do unowocześniania istniejących rozwiązań.

Kla­sycz­nych świa­tło­mie­rzy jest na ryn­ku mnó­stwo. Sama fir­ma Seko­nic pro­du­ku­je obec­nie 11 mode­li świa­tło­mie­rzy, 3 mode­le kolo­ry­me­trów i 1 model illu­mi­no­me­tra. 15 oddziel­nych, dużych urzą­dzeń! Twór­cy świa­tło­mie­rza Lumu zamknę­li to wszyst­ko w jed­nej małej kopuł­ce, a wyko­rzy­sta­li do tego nas samych. Każ­dy ma dziś smart­fo­na?

światłomierz lumu

Nie­ste­ty, zgod­nie z hasłem z pudel­ka „Light meter for your iPho­ne”, doty­czy to tyl­ko użyt­kow­ni­ków iPho­nów, ale rów­nież mode­lu 4s choć nie wid­nie­je na pudeł­ku. Tro­chę szko­da, że tyl­ko iPho­ne. Rynek andro­ida jest jed­nak więk­szy, a co za tym idzie Lumu mógł­by bar­dziej tra­fić pod strze­chy. Pro­blem leży w gnieź­dzie słu­chaw­ko­wym. W przy­pad­ku urzą­dzeń z andro­idem podob­no jest kło­pot z odpo­wied­nim zasi­la­niem?

światłomierz lumu

Lumu sprze­da­je użyt­kow­ni­ko­wi, za cenę dużo niż­szą od kla­sycz­nych świa­tło­mie­rzy, tyl­ko moduł pomia­ro­wy. Pobie­ra­my z App Sto­re wła­ści­wą dla nas bez­płat­ną apli­ka­cję. Jest Pho­to, Video, Pin­ho­le. Kon­fi­gu­ru­je­my usta­wie­nia i dzia­ła­my!

Nie będę pisał o wadach czy zaletach Lumu, ponieważ każdy sam sobie je zakwalifikuje. Opiszę „cechy” tego urządzenia.

Bar­dzo dobre i sta­ran­ne wyko­na­nie, to pierw­sza cecha na jaką zwra­ca­my uwa­gę. Dobrze spa­so­wa­ne ele­men­ty, per­fek­cyj­nie dobra­ne mate­ria­ły z któ­rych zro­bio­ny jest świa­tło­mierz Lumu. Ele­ganc­kie skó­rza­ne etui z wycię­ciem do zawie­sze­nia na pasku nasze­go apa­ra­tu. W obec­nej wer­sji bra­ku­je mi tyl­ko rze­my­ka ze skuw­ką na któ­rym moż­na było zawie­sić Lumu np. na szyi. We wcze­śniej­szych wer­sjach, Lumu sprze­da­wa­ny był w meta­lo­wej pusz­ce, a nie kar­to­no­wym pudeł­ku.

swiatłomierz Lumu light meter

Obsłu­ga jest pro­sta i intu­icyj­na. Bez­płat­na apli­ka­cja, wła­ści­wie apli­ka­cje, ponie­waż Lumu może­my uży­wać w foto­gra­fii kla­sycz­nej, otwor­ko­wej czy fil­mie, są mak­sy­mal­nie uprosz­czo­ne. Nie posia­da­jąc świa­tło­mie­rza Lumu może­my z nich korzy­stać do pomia­ru świa­tła odbi­te­go, z opcją cze­goś na kształt pomia­ru punk­to­we­go? Dys­po­nu­ją dużą licz­bą indy­wi­du­al­nych usta­wień. Bra­ku­je mi w obsłu­dze tyl­ko włą­cza­nia z zablo­ko­wa­ne­go ekra­nu. Może tego nie zna­la­złem?

Oprócz mie­rze­nia świa­tła pada­ją­ce­go, Lumu wyko­nu­je tzw. mul­ti pomiar, do dzie­wię­ciu prób pomia­ro­wych dają­cych uśred­nio­ny wynik oraz mie­rzy natę­że­nie świa­tła. Wynik otrzy­mu­je­my w lx (luk­sach), fc (foot can­dle – jed­nost­ki natę­że­nia świa­tła w wer­sji ame­ry­kań­sko – impe­rial­nej) bądź w EV (expo­su­re value – licz­ba świetl­na). Bar­dzo przy­dat­na rzecz dla wie­sza­ją­cych wysta­wy, moż­na spraw­dzić rów­no­mier­ność oświe­tle­nia prac. W moim przy­pad­ku uży­wam tej funk­cji przy kali­bra­cji moni­to­rów i orga­ni­za­cji sta­no­wisk moni­to­ro­wych dla foto­gra­fii.

Wszyst­kie pomia­ry może­my zapi­sać w posta­ci „rol­ki fil­mu” w pane­lu „notes”, a po skon­fi­gu­ro­wa­niu dostę­pu do iClo­ud, rów­nież w swo­jej chmu­rze.

Jest też sma­czek dla fanów dłu­gich naświe­tleń z fil­tra­mi ND. Świa­tło­mierz Lumu może w swo­ich pomia­rach uwzględ­nić filtr ND o teo­re­tycz­nie nie­skoń­czo­nej licz­bie EV!

swiatłomierz Lumu light meter

W trak­cie pra­cy trze­ba uwa­żać na jed­ną bar­dzo istot­ną rzecz. Lumu wty­ka­my w gniaz­do słu­chaw­ko­we iPho­na. Jeże­li mamy nawyk wkła­da­nia go do tyl­nej kie­sze­ni spodni musi­my pamię­tać o tym, że bar­dzo wysta­je poza urzą­dze­nie. Sia­da­nie czy schy­la­nie może spo­wo­do­wać zła­ma­nie wty­ku jack. Dokład­nie tak jak łama­li­śmy ante­ny w sta­rych Nokiach.

swiatłomierz Lumu light meter

Firma Lumu w swoich filmach reklamowych kładzie nacisk na porównanie z klasycznymi światłomierzami pod względem dokładności pomiaru.

[su_youtube url=„https://youtu.be/sSwED_SvIls”]

I nie jest to tyl­ko rekla­ma. Lumu fak­tycz­nie jest dokład­ny. Osią­ga takie same wyni­ki jak moja sta­ra, dobra Minol­ta IV F. O jed­nym musi­my pamię­tać. Każ­da matry­ca, w każ­dym apa­ra­cie ma róż­ne para­me­try. Aby pomiar był rze­tel­ny i dokład­ny powin­ni­śmy poznać jej czu­łość i odpo­wied­nio sko­ry­go­wać nasze Lumu.

Bio­rąc pod uwa­gę moż­li­wo­ści oraz cenę, świa­tło­mierz Lumu jest alter­na­ty­wą dla dużych świa­tło­mie­rzy tra­dy­cyj­nych. Zakła­dam oczy­wi­ście, że mamy jakiś model iPho­na i nie kupu­je­my go spe­cjal­nie dla Lumu…:-) Jeże­li ktoś jed­nak nie ma i przy oka­zji chce przejść na wła­ści­wą „stro­nę mocy”, może kupić mini­mal­nie iPho­na 4S. Jest sto­sun­ko­wo tani. Na pudeł­ku i w instruk­cji pro­du­cen­ci go nie wymie­ni­li, ale bez pro­ble­mu dzia­ła, a w sumie wyj­dzie taniej niż świa­tło­mierz ręcz­ny.

swiatłomierz Lumu light meter

Na jesie­ni ma się poka­zać nowy model świa­tło­mie­rza Lumu i ma być już wypo­sa­żo­ny w złą­cze Light­ning. IPho­ne 4S nie będzie z nim współ­pra­co­wał! Może zmu­si mnie to do zmia­ny tele­fo­nu...?

A na koniec jedno słowo – warto!

Ale..., Lumu jest dla:

  • potrze­bu­ją­cych dokład­nych wska­zań
  • posia­da­ją­cych iPho­na
  • nie mają­cych już środ­ków na kla­sycz­ny świa­tło­mierz o porów­ny­wal­nych moż­li­wo­ściach
  • cenią­cych miej­sce w tor­bie
  • Pingback: Dobry monitor graficzny, domowa ciemnia cyfrowa, jaki monitor do zdjęć?()

  • Ato­mic Shut­ter

    Faj­ne to narzę­dzie. Fak­tycz­nie szko­da, że nie ma na ando­ida. Moż­na by pomy­śleć o takim z zasi­la­niem bate­ryj­nym i łączą­cym się przez blu­etoth z tele­fo­nem.

    • To gene­ral­nie już jest, Seko­nic ma w ofer­cie model wszyst­ko mają­cy, ale kosz­tu­je 600 dola­rów. Lumu, nawet nowe, i tak jest tań­sze. A iPho­ne jest w cenie Sam­sun­gów czy innych. Moż­na np. kupić iPho­na SE, smart­fon jak za 1500 zł – rewe­la­cja.

%d bloggers like this: