Close

28 lipca 2017

Pa­sek do apa­ra­tu Stroppa

pasek do aparatu Stroppa

Dla­cze­go ma­my so­bie nie umi­lić na­sze­go fo­to­gra­ficz­ne­go ży­cia i nie no­sić na­szych apa­ra­tów fo­to­gra­ficz­nych na ład­nych paskach?

Dla­cze­go po za­pła­ce­niu ty­się­cy zło­tych za apa­rat ma­my jesz­cze uży­wać fir­mo­we­go i prze­waż­nie pa­skud­ne­go ka­wał­ka sze­ro­kiej ta­śmy z wiel­kim lo­go pro­du­cen­ta i być bez­płat­nym słu­pem re­kla­mo­wym? Pa­sek do apa­ra­tu Strop­pa mo­że być alternatywą?

Oczy­wi­ście, jak za­wsze jest to tekst cał­ko­wi­cie su­biek­tyw­ny. Nie­któ­rzy nie czu­ją po­trze­by uży­wa­nia ład­nych rze­czy. Ja czu­ję ta­ką po­trze­bę i lu­bię ład­ne rze­czy. Ktoś kie­dyś po­wie­dział, że ca­łość skła­da się z de­ta­li. Je­że­li de­ta­le bę­dą ład­ne to i ca­łość też.

Ja­kiś czas te­mu roz­ma­wia­łem ze zna­jo­my ze­gar­mi­strzem, jed­nym z ostat­nich w War­sza­wie. Bar­dzo czę­sto ma klien­tów, któ­rzy przy­cho­dzą do nie­go po pa­sek do ze­gar­ka, ze­gar­ka za kil­ka czy kil­ka­na­ście ty­się­cy, ale nie ku­pu­ją ory­gi­nal­ne­go, bo kosz­tu­je 200 czy 300 zł. Ku­pu­ją „za­mien­nik” z eko skóry…

pasek do aparatu Stroppa

Na wstę­pie, uprze­dza­jąc za­rzu­ty o kryp­to re­kla­mę, in­for­mu­ję, że to jest tekst re­kla­mu­ją­cy. Re­kla­mu­ją­cy nie re­kla­mo­wy, sub­tel­na róż­ni­ca ale jed­nak. Twór­ców, nie pro­du­cen­tów, ta­kich jak Strop­pa na­le­ży wspie­rać i o nich pi­sać z wie­lu po­wo­dów. Pod­sta­wo­wy to ten, że to lu­dzie z pa­sją i to co ro­bią to bez­po­śred­ni sku­tek i roz­wój ich za­mi­ło­wań. Swo­je pro­duk­ty ro­bią ręcz­nie i na kon­kret­ne za­mó­wie­nie. Za każ­dym ra­zem do­sto­so­wu­jąc się do klien­ta. Nie za­sła­nia­ją się wy­ko­na­niem za­mknię­tej se­rii czy ja­kie­goś bli­żej nie okre­ślo­ne­go ze­sta­wu, cze­ka­jąc na do­sta­wę z Chin ze swo­im lo­go. Bez nazw, ale tak jest. Wy­star­czy za­po­znać się z ofer­tą du­że­go chiń­skie­go ser­wi­su handlowego.

pasek do aparatu Stroppa

Każ­dy z nas jest in­ne­go wzro­stu i ina­czej lu­bi no­sić apa­rat. W pro­duk­tach ma­so­wych je­ste­śmy ska­za­ni na pa­sek do apa­ra­tu o stan­dar­do­wej dłu­go­ści ok. 90 cm. Je­że­li ktoś za­mó­wi, bo jest wy­so­ki, pa­sek do apa­ra­tu Strop­pa o dłu­go­ści 130 cm to ta­ki do­sta­nie bez żad­nych do­dat­ko­wych pro­ce­dur. Je­że­li po­trze­bu­je in­ny ko­lor niż czar­ny, też dostanie.

Pa­sek do apa­ra­tu Strop­pa to wła­ści­wie spe­cja­li­stycz­na lin­ka o róż­nych gru­bo­ściach i parametrach.

Nie wda­ję się w dys­ku­sje czy jest ład­niej­sza i prak­tycz­niej­sza od tra­dy­cyj­ne­go pła­skie­go, skó­rza­ne­go pa­ska. To kwe­stia gu­stu. Mi naj­bar­dziej po­do­ba się mo­del sza­ry, Duo. Wy­glą­da jak zro­bio­ny z ba­weł­ny, jest lek­ko włochaty.

Mój ulu­bio­ny pa­sek do apa­ra­tu Strop­pa – mo­del Duo

Naj­cień­szy pa­sek do apa­ra­tu Strop­pa to lin­ka Flex o śred­ni­cy 8 mm. Jest do­sko­na­ła do ma­łych bez­lu­ster­kow­ców czy dal­mie­rzow­ców. Do­brze się pre­zen­tu­je za­pię­ta do np. Fu­ji X100 czy Le­ici. bar­dzo ła­two się ukła­da i wygina.

Naj­grub­sza wer­sja pa­ska do apa­ra­tu Strop­pa to Duo o śred­ni­cy 10mm, jest o wie­le sztyw­niej­sza i wy­trzy­mal­sza. Pa­sek ten jest ra­czej  prze­zna­czo­ny do więk­szych apa­ra­tów ty­pu np. Has­sel­blad X1D czy Le­ica SL. Uży­wa­łem go z Le­icą M i dla mnie był zbyt sztyw­ny. Cięż­ko np. owi­nąć go do­oko­ła nad­garst­ka. Ale jest naj­ład­niej­szy z kolekcji.

pasek do aparatu Stroppa

Strop­pa Flex (gór­ny) i Strop­pa Duo (dol­ny)

Jak wspo­mnia­łem na po­cząt­ku wszyst­kie ele­men­ty po­trzeb­ne do pro­duk­cji wy­ko­ny­wa­ne są ręcz­nie. Na­wet skó­rza­ne czę­ści mo­co­wań są ręcz­nie bar­wio­ne i ob­szy­wa­ne. W do­bie do­stęp­no­ści ma­szyn do wszyst­kie­go mo­że wy­glą­dać to na lek­ki ma­so­chizm, ale tak wła­śnie po­wsta­je rę­ko­dzie­ło. Skó­ra po­cho­dzi z eu­ro­pej­skich, prze­waż­nie por­tu­gal­skich i an­giel­skich, nie chiń­skich gar­bar­ni. Dla­cze­go? Po­nie­waż jest to płat skó­ry, a nie eko-mie­lon­ka-skó­ro-po­dob­na roz­pa­da­ją­ca się po pierw­szym zmo­cze­niu. Skó­ry te gar­bo­wa­ne są ro­śli­nie dzię­ki cze­mu dłu­go za­cho­wu­ją swo­je wła­ści­wo­ści i są naj­lep­sze do wy­ro­bów ka­let­ni­czych. Wło­skie są ład­niej­sze ale de­li­kat­niej­sze, prze­zna­czo­ne głów­nie do odzieży.

Ce­na – to te­mat tra­dy­cyj­nie draż­li­wy. Ja­ka by nie by­ła i tak dla wie­lu bę­dzie po­wo­dem do ko­men­ta­rza. Prze­cież „ta­ki sam pa­sek u Chiń­czy­ka kosz­tu­je ok. 4 do­la­ry z prze­sył­ką!!!” Za­pew­niam Was, wi­dzia­łem ta­kie­go „chiń­czy­ka”, nie jest ta­ki sam. Wy­glą­da jak sznu­rów­ka do ką­pie­ló­wek i chy­ba z ta­kiej sznu­rów­ki jest zrobiony?

Po­rów­nu­jąc ce­ny z in­ny­mi, za­gra­nicz­ny­mi ma­nu­fak­tu­ra­mi, pa­ski do apa­ra­tów Strop­pa i tak są ta­nie. Tak dla po­rów­na­nia np. sklep kon­ku­ren­cji.