Close

Profile ICC – jakie profile?

profile icc

Czy w czasach powszechnego druku cyfrowego, cyfrowa drukarnia może nie używać profili barwnych ICC do druku na swoich urządzeniach? Oczywiście, że może!

Temat, jak zwykłe w takich przypadkach pojawia się spontanicznie i przypadkowo. Pomagałem córce w przygotowaniu planszy z projektem architektonicznym. Na koniec trzeba było go wydrukować zgodnie z tym co mam na monitorze czyli profile ICC będą potrzebne. Oczywiście cała praca robiona jest w ostatniej chwili, niedziela wieczór.

Wy­bór padł na dru­kar­nię cy­fro­wą czyn­ną 24 go­dzi­ny na dobę, 7 dni w ty­go­dniu, w cen­trum War­sza­wy. Bli­sko uczel­ni by ła­two moż­na było ode­brać przed za­ję­cia­mi, go­to­wy wy­druk. Za­kła­dam że, jest to wła­ści­wy wy­bór i otrzy­mam pro­fi­le ICC po­trzeb­ne do przy­go­to­wa­nia pra­cy.

Kie­ro­wa­ny do­świad­cze­niem za­glą­dam na stro­ną in­ter­ne­to­wą w po­szu­ki­wa­niu pro­fi­li ICC oraz pa­ra­me­trów przy­go­to­wa­nia do dru­ku. Ge­ne­ral­nie wszyst­ko w naj­lep­szym po­rząd­ku. Jest in­for­ma­cja o ak­cep­to­wal­nych for­ma­tach pli­ków, o wy­mia­rach i roz­dziel­czo­ści i oczy­wi­ście o prze­strze­ni barw­nej w ja­kiej na­le­ży przy­go­to­wać plik. In­for­ma­cja jest kon­kret­na: „…pli­ki na­le­ży przy­go­to­wać w ko­lo­ry­sty­ce CMYK…” Su­per, tyl­ko któ­rej ko­lo­ry­sty­ce CMYK. Jak prze­kon­wer­to­wać z RGB do CMYK? Tak po pro­stu, bez żad­nej kon­tro­li, Ima­ge – Mode – CMYK co­lor? A gdzie pro­fi­le ICC?

Te­raz dy­gre­sja dla nie­wta­jem­ni­czo­nych. Pro­fi­le ICC to cy­fro­wy za­pis usta­wień urzą­dze­nia, jego pa­ra­me­trów pra­cy, cha­rak­te­ry­sty­ki ko­lo­ru wej­ścia lub wyj­ścia. Przed­sta­wia bar­wy ory­gi­nal­ne i re­pro­duk­cji (bez żad­nych kon­wer­sji) oraz prze­li­cza bar­wy ory­gi­nal­ne na moż­li­we do uzy­ska­nia na urzą­dze­niu do­ce­lo­wym.
W na­szym przy­pad­ku po­trze­bu­je­my cha­rak­te­ry­sty­ki wyj­ścia.

Wer­tu­ję stro­nę in­ter­ne­to­wą da­lej, za­kład­ka „Do po­bra­nia” za­wie­ra au­to­re­kla­my i re­gu­la­mi­ny. Pro­fi­li nie ma. Re­gu­la­min też jest cie­ka­wy, „…ob­słu­ga dru­kar­ni nie po­no­si żad­nej od­po­wie­dzial­no­ści za pli­ki do­star­czo­ne do dru­ku…”

Pozostaje tylko zadzwonić i bezpośrednio się dowiedzieć. Może strona nie była dawno aktualizowana?

Roz­mo­wa prze­bie­gła na­stę­pu­ją­co:
[su_list]

  • Ja: Do­bry wie­czór, chce u Pań­stwa za­mó­wić wy­druk wiel­ko­for­ma­to­wy. Ja­kich pro­fi­li ICC po­wi­nie­nem użyć i czy może jej Pan przy­słać. Na stro­nie ich nie ma.
  • Pan: Tak uży­wa­my, róż­nych. Stan­dar­do­wych. (Tu po­ja­wia się u mnie pierw­sze ostrze­że­nie)
  • Ja:Tzn. ja­kich stan­dar­do­wych? ISO, Fo­gra, wła­snych?
  • Pan: Nooo… róż­nych.
  • Ja: Chcę wła­ści­wie przy­go­to­wać plik po­trzeb­ne mi są pro­fi­le.
  • Pan: Pro­szę zro­bić CMYK i przy­słać. Je­że­li za­le­ży Panu na ja­ko­ści (!) mo­że­my wy­dru­ko­wać prób­kę i so­bie Pan obej­rzy. A naj­le­piej przyjść i zo­ba­czyć u nas na mo­ni­to­rze. Bę­dzie jak na wy­dru­ku.

[/su_list]

Po ta­kiej owoc­nej roz­mo­wie nie po­zo­sta­ło mi nic tyl­ko przy­je­chać. Na miej­scu mały tłu­mek stu­den­tów z pli­ka­mi do dru­ku, se­sja i za­li­cza­nie pro­jek­tów. Szu­kam mo­ni­to­rów, któ­re mają po­ka­zy­wać koń­co­wy wy­druk… Są same ta­nie „wy­świe­tla­cze” z su­per­mar­ke­tu!
Sto­jąc w ko­lej­ce je­stem świad­kiem roz­mo­wy klient­ki z ob­słu­gu­ją­cym Pa­nem, chy­ba ten sam, z któ­ry wcze­śniej roz­ma­wia­łem. Roz­mo­wa do­ty­czy kon­kret­nej pra­cy, któ­rą wi­dać na wy­świe­tla­czu.

[su_list]

  • Klient­ka: A te ko­lo­ry to będą ta­kie czer­wo­ne?
  • Pan: Nie, nie, to tyl­ko mo­ni­tor, (czy­taj wy­świe­tlacz), tak po­ka­zu­je. Taki czer­wo­na­wy jest, ale bę­dzie tak jak Pani przy­go­to­wa­ła.
  • Klient­ka: To może ja po­pro­szę o wy­dru­ko­wa­nie prób­ki?
  • Pan: Nie ma spra­wy, na rano bę­dzie. 10 zł kosz­tu­je.

[/su_list]

Dalej nie cytuję, powinienem się odwrócić na pięcie i wyjść, ale gdzie wydrukować?

Do­świad­cze­nie i duma w kie­szeń, sto­imy da­lej. Po oko­ło 30 mi­nu­tach od­da­li­śmy pli­ki. Cały czas przy­cho­dzą nowi klien­ci. Te same py­ta­nia i od­po­wie­dzi. Efekt koń­co­wy? Wy­szło cał­kiem po­praw­nie tyl­ko dla­te­go, że mój mo­ni­tor Eizo CG 246 wy­świe­tla to co ma wy­świe­tlić, a pro­fi­le któ­re uży­łem do kon­wer­sji na CMYK-a oka­za­ły się traf­nym wy­bo­rem.
A inni, któ­rzy nie mają do­brych mo­ni­to­rów i mu­szą po­le­gać na wy­świe­tla­czach lap­to­pów oraz na dru­kar­ni i jej „mo­ni­to­rach”? Nie mają żad­ne­go punk­tu od­nie­sie­nia i do koń­ca nie wie­dzą co i jak wyj­dzie.

Zarządzanie barwą to nie trafne wybory czy loteria i próbki.

To kon­kret­ne po­mia­ry i usta­le­nia jed­na­ko­we dla ca­łe­go na­sze­go sys­tem pra­cy. Od apa­ra­tu fo­to­gra­ficz­ne­go po koń­co­wy wy­druk. Więk­szość dru­ka­rek, więk­szych czy mniej­szych, ma już do­da­wa­ne pro­fi­le stwo­rzo­ne przez pro­du­cen­tów. Część ofe­ru­je au­to­ka­li­bra­cję wy­dru­ków. Są to oczy­wi­ści bar­dzo pod­sta­wo­we pro­fi­le i ka­li­bra­to­ry, ale od cze­goś moż­na już za­cząć i bar­dzo trze­ba się sta­rać by za­rzą­dza­nie bar­wą omi­nąć.

Po­wyż­sze przy­kła­dy to wy­druk ka­li­bra­cyj­ny i wy­druk wzor­co­wy z kla­sycz­ne­go biu­ro­we­go „kse­ro kom­baj­nu”, ko­piar­ko – dru­kar­ki. Po wy­bra­niu opcji ka­li­bra­cja dru­ku­je się wzo­rzec ko­lo­ru, któ­ry na­stęp­nie umiesz­cza­my na szy­bie ko­piar­ki i wci­ska­my OK. I tyle! Urzą­dze­nie dru­ku­je otrzy­ma­ne efek­ty w wer­sji RGBCMYK z po­da­niem uży­tych pro­fi­li.

Dłu­go się „zbie­ra­łem” do pi­sa­nia o pro­fi­lach i ka­li­bra­cji. Za­wsze za­kła­da­łem, że już moż­na o tym po­czy­tać w sie­ci i je­że­li ktoś po­trze­bu­je in­for­ma­cji, bez pro­ble­mu ją znaj­dzie, a mój tekst bę­dzie ko­lej­ny z se­rii. Ży­cie po­ka­zu­je jed­nak, że świa­do­mość tego pro­ble­mu w prak­ty­ce jest pra­wie żad­na. Cy­fro­we dru­kar­nie, któ­re po­win­ny być pierw­szy­mi fir­ma­mi wdra­ża­ją­cy­mi za­rzą­dza­nie bar­wą, cał­ko­wi­cie to za­gad­nie­nie igno­ru­ją. Wy­ko­rzy­stu­ją nie­wie­dzę klien­tów? Za­kła­da­ją, że klient tego nie po­trze­bu­je? Mi­ni­ma­li­zu­ją kosz­ty? Tłu­ma­czą: ro­bi­my szyb­ko i ta­nio, a resz­ta jest nie­istot­na?

Na szczę­ście jest kil­ka firm, któ­re za­rzą­dza­nie bar­wą trak­tu­ją po­waż­nie. Z na­zwy wy­mie­nię np. Pro­fi­lab. Cała stro­na po­świę­co­na przy­go­to­wa­niu. Do każ­dej ma­szy­ny do­stęp­nych jest kil­ka pro­fi­li w za­leż­no­ści od pod­ło­ża. Nie twier­dzę, że ro­bią do­brze czy źle swo­je wy­dru­ki. To inna kwe­stia. Za­ję­li się po­waż­nie pro­ble­mem, są w tym po­moc­ni i to po­win­no stać się to nor­mą.