Close

Leica Q2 Monochrom

Leica Q2 Monochrom

Tym razem zacznę od końca. Odbierając z salonu aparat Leica Q2 Monochrom usłyszałem – „…jest moc!”

I dodatkowo, jeszcze moja herezja. Jest to najlepsza Leica z serii Monochrom jak do tej pory! I śmiem twierdzić, że model Q2 w obu odsłonach, to godny następca serii M w XXI wieku! W sumie prawie sto lat już minęło.

OK, emocje opadły, teraz dlaczego Leica Q2 Monochrom tak ma?

Leica Q2 Monochrom to pierwsza odsłona czarno białego aparatu z rodziny Q, ale już czwarta ogólnie. Wcześniejsze to modele M Monochrom: M9, M240 i M10. O aparacie Leica M10 Monochrom pisałem w ubiegłym roku. O M9 Monochrom wcześniej, zapraszam do czytania.

Leica Q2 Monochrom

Leice Q2 Monochrom producent osiągnął już chyba wszystko co leżało u podstaw pomysłu wprowadzenia na rynek w 2012 roku pierwszego aparatu rejestrującego tylko obrazy czarno białe? Otrzymujemy zdjęcie i film również, które niczym nie ustępują dobrze naświetlonym i wywołanym materiałom srebrowym w co najmniej średnim formacie. I nie piszę tu rozpiętości tonalnej matrycy, 13 przysłon przy ISO 200, to w pewnym sensie pojęcie względne. Widać to np. w Leice M10 Monochrom gdzie lekkie niedoświetlenie powoduje duży wzrost kontrastu i szeroka rozpiętość tonalna zanika. Może to kwestia oprogramowania, ale Leica Q2 Monochrom nie ma takich cech. Wręcz musimy podczas edycji dodawać kontrast, tzn. jeżeli potrzebujemy dodawać. Tydzień w którym miałem Q2 Monochroma był szaro – buro – ponury i nie było za grosz kontrastu, ale podobało mi się tak.

Leica Q2 Monochrom

Ktoś, kiedyś powiedział, że Leica M nie wybacza błędów w naświetlaniu.

Leica Q2 Monochrom jest bardziej wyrozumiała i można sobie pozwolić na więcej. Tak więc białe jest białe, czarne jest czarne, a po środku bardzo dużo szarości!

Z powyższego wielu porównuje efekty zdjęciowe aparatu Leica M10 Monochrom do negatywów bardziej kontrastowych, „twardszych”, np. Kodak Tri-x. Z kolei z aparatu Leica Q2 Monochrom do np. Ilforda HP5 plus. Osobiście wolę Ilforda, min. dlatego, jak to mój dobry znajomy powiada, „…kijek zawsze można pociękować, a nigdy pogrubować…” 🙂

Fotografuję w większości ze sztywno ustawionym czasem i przysłoną. ISO ustawiam na auto, oceniając histogram i ew. prześwietlenia, reguluję pokrętłem korekcję ekspozycji. To przewaga nad Leicami M gdzie nie mamy takiej opcji. Korekcję możemy stawiać tylko w menu.

Oczywiście w Q2 Monochrom nie mamy możliwości wymiany obiektywów.

Dla wielu jest to dyskwalifikujące ten aparat na starcie. Już Q była dla nich „wybrykiem”. Ale z drugiej strony, wielu fotografuje tylko ogniskową 28mm czy 35mm, a to standard w rodzinie Q od początku.

Parametry techniczne są właściwie takie same jak w Leica Q2.

Brakuje mi tylko w oprogramowaniu opcji zapisywania kadrowanych do kwadratu plików, tak jak jest to w aparacie Leica SL2. Ot, taka fanaberia z czasów Hasselblada. Fotografując Leicą Q2 dodatkowe pliki jpeg zapisuję jako czarno białe z najwyższym poziomem kontrastu. Próbowałem w Leica Q2 Monochrom tak samo, ale nie ma to sensu. Różnica jest tylko w kontraście, a sam jpeg jest dość mocno przerobiony. Bardzo to widać przy wysokich czułościach. Systemowe odszumianie daje efekt „roztarcia” szumu – ziarna, a nie „rozmycia”. Średnio to wygląda i nie wiem dlaczego tak zostało zrobione? Cytując fragment komentarza z facebookowej grupy – „…jest jak ksero bw :-)”. Ale z drugiej strony, jak ma wyglądać zdjęcie czarno białe z wysokim kontrastem? Nie jak ksero? Niżej te „ksera”, czyli surowe jpegi z aparatu. Pierwsze to bardzo kontrastowo oświetlone graffiti na ścianie budynku.

Natywnie, nawet z wysokich czułości otrzymujemy ładne ziarno, a nie cyfrowy szum. W sumie bez sensu jest zapisywać dodatkowe jpegi czarno białe z aparatu czarno białego…? No chyba, że zapisujemy np. sepię czy inne wersje tonowania, a to możemy robić.

Dodatkowo, systemowe jpegi są mocno korygowane geometrycznie. Głównie w okolicach brzegów kadru i też mi się to nie podoba. Wygląda to jak miejscowe „pompowanie”? W Q2 też taki efekt występuje.

Leica Q2 MonochromLeica Q2 Monochrom

I taka ciekawostka, jpegi czarno białe z wysokim kontrastem z Q2 inaczej wychodzą niż z Q2 Monochrom z takimi sami ustawieniami. I nie są tak dziwnie „odszumione”?
Leica Q2
Leica Q2
Leica Q2 Monochrom
Leica Q2 Monochrom
Przykładowe porównanie efektów jpeg i DNG z aparatu Leica Q2.

Zestaw idealny?

Jeżeli ktoś obecnie zastanawia się jak zorganizować swój tzw. set sprzętowy? To wg. mnie zestaw idealny i do pracy i do szeroko pojętej „twórczości” to Leica SL2-S i Leica Q2 Monochrom właśnie. I przy okazji mamy takie same baterie do obu aparatów. Sam zaczynam myśleć o takim rozwiązaniu i chyba zacznę myśleć o sprzedaży mojej M-E i Q2?

Leica Q2 i Q2 Monochrom nie ma zoom-a!

Pamiętać proszę o bardzo chytrej marketingowej sztuce, którą się udało handlowcom z Wetzlar wprowadzić w życie. Do tej pory wielu użytkowników traktuje ramki cyfrowe w Q2 i Q2 Monochrom jako zoom. Czytałem ostatnio recenzję filmowca – fotografa. Jest bardzo zadowolony z ostrości takich plików np. przy ustawieniu kadrowania na np. 75mm?

Tak, jeżeli ustawimy ostrość to jakość obrazu się nie zmieni w trakcie kadrowania. Zmienia się wielkość pliku i to bardzo. Przy kadrowaniu do 75mm otrzymujemy plik, który ma tylko 3138px x 2094px. To ok. 6,5 mlm px. Tyle miał Nikon D70 w 2004 roku…

Ustawienie kadrowania na 75mm, ok. 6,5 mln px
Zdjęcie bez kadrowania. 8368px x 5584px.

Polemizując ze znanym, naszym serwisem internetowym, NIE jest „…To aparat stworzony dla wąskiej grupy zawodowców, pracujących tylko w B&W oraz, a może przede wszystkim, zamożnych hobbystów, których na to po prostu stać”. A migawkę ma centralną.

Update mały dla tych, którzy wszędzie szukają sensu…

Czy zawsze wszystko ma mieć sens? Czasami coś robi się, kupuje, używa dla przyjemności czy wartości użytkowych, wizualnych, a nie dla sensu. Leica, chyba każda, jest takim czymś. Czasami cena, czasami właściwości, mogą być uznane za „bez sensu”, a wielu używa tych aparatów.

Raz jeszcze powtarzam, aparat tylko czarno biały nie jest obowiązkowy dla każdego kto chce robić czarno białe zdjęcia. Pisałem o tym w tekście porównującym aparaty Leica M10-R i Leica M10 Monochrom. W przypadku aparatu Leica Q2 Monochrom też tak jest. To cel, wybór dla całkowicie zdecydowanych.

Czy lepiej wychodzą zdjęcia czarno – białe z Monochroma czy konwertując z koloru? To akademicka dyskusja w stylu wyższości Wielkiej Nocy nad Bożym Narodzeniem. Też już pisałem o tym.

Jeżeli ktoś szuka testów, to ja ich nie robię. Inni już to zrobili. By zrobić wartościowy test potrzebny jest sprzęt, warunki itp. Jeżeli ktoś robi takowe zakładam, że są wartościowe i miarodajne.

A na koniec, Freud-owskie porównania i skojarzenia. Cóż, może psychiatra je wytłumaczy?